wtorek, 10 lipca 2018

Florentyna & Jonasz

Czasem tak się zdarzy, że fotograf na swojej drodze spotka przyjaciół. I to jest w naszej pracy cudowne! Kiedy Florentyna i Jonasz opowiadali nam swoją historię, siedzieliśmy na brzegu Wisły, wpatrując się w panoramę Torunia (chwilę po ostatnim naciśnięciu spustu migawki na sesji narzeczeńskiej). I poczuliśmy wtedy, że w dniu ślubu naszej relacji nic nie zakłóci! Bo doskonale wiedzieliśmy o czym mówią. I tak też się stało.




1 komentarz:

  1. Cudownie, subtelne zdjęcia... Jestem pod wrażeniem.

    Zapraszam
    www.kamagada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń